19 dni, start i finisz w Bombaju

Moderator: #Moderatorzy

meczko
Posty: 3574
Rejestracja: pn wrz 01, 2003 10:20 am
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: meczko » pn paź 08, 2012 8:34 pm

Jako tako znam południe i północ Indii, ale do tej pory miałem tylko jakieś bardzo mgliste pojęcie o środku :) No i stało się - na luty mamy bilety do Bombaju i 19 dni do zagospodarowania, Z tego pewnie z 2 dni zajmie sam Bombaj, bo w niewielkich dawkach lubimy klimat dużych odjechanych miast.

Co jest Waszym zdaniem fajniejszą trasą na te 19 czy może 16-17 dni przy starcie i finiszu z Bombaju - a) Gudżarat czy b) Goa, północ Karnataki i Maharasztra? A może jeszcze jakaś inna kombinacja?

a) jeżeli Gudżarat, to wstępnie jako "must see" nasuwa mi się Palitana, Junagadh, rezerwat lwów w Gir Forest i Diu. Czy możecie podpowiedzieć, najlepiej z autopsji, jakieś inne ciekawe miejsca? Czy ktoś był w Bhuj i w okolicy na Rann of Kachch? Czy ma logistycznie sens zahaczanie o Mt Abu i Udaipur w Radżastanie?
Na ile rozwali taki plan dodanie wypadu do Aurangabadu i obejrzenie grot w Ajanta i Ellora?

b) drugi wariant to byłaby Goa (nie tylko plażowanie, lubimy pozostałości po portugalskich klimatach), północna Karnataka (co możecie polecić fajnego oprócz Hampi?) i Maharasztra. Co ciekawego w tym ostatnim stanie możecie podpowiedzieć?

Wiem, że to dużo niekonkretnych pytań, ale byłbym na razie wdzięczny za subiektywne opinie typu "miejscowość A bardzo mi się podobała, bo...." albo "miejscowość B to strata czasu, bo...". Na konkretne studiowanie szczegółów przyjdzie czas wkrótce :)

rcd1981
Posty: 176
Rejestracja: śr gru 02, 2009 6:11 pm

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: rcd1981 » śr paź 10, 2012 9:08 am

Na Aurangabad ellory i ajanty musisz doliczyc minimum 2-3 dni + dojazd do Aurangabadu. Samo miasto jest koszmarne, tranzytowo, przemyslowy moloch. Ellora jest niezla, ale tlumy lokalnych turystow, co chwile proszacaych cie o pozowanie do zdjec troche meczy;). Jest jeszcze fort ktory mozna zobaczycw drodze do Ellory z Aurangabdu, no i mini Taj Mahal (imo niezbyt udana kopia) zbudowany przez Aurangazeba. Z Ajanta jest ten problem, ze dojazd do niej z Aurangabadu trwa kilka godzin(w jedna strone), nie mialem sil sie tyle tluc autokarem w tamtym czasie, wiec odpuscilem.

Co do Karnataki to Bijapur i Badami sa naprawde warte odwiedzenia

kuras999
Posty: 308
Rejestracja: pt lut 15, 2008 6:33 pm
Kontakt:

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: kuras999 » śr paź 10, 2012 11:12 am

Ja trafiłem do Ellory przed wschodem słońca -prosto z pociągu przesiadałem się na autobus. Problemem było tylko że w "knajpach" była tylko herbata o tej porze i na śniadanie musieliśmy jeść ciastka. Ale w samej Ellorze nie było w ogóle ludzi - nikogo! Kasę biletową otwierają ze wschodem słońca. Świątynie buddyjskie oglądaliśmy zupełnie sami był niesamowity klimat, z biegiem czasu ludzie zaczęli się schodzić ale nie było tragedii. To było jedno z miejsc które najlepiej wspominam z Indii.
Zdjęcia z wyjazdów: http://kuraszewicz.pl

jackqida
Posty: 1375
Rejestracja: sob paź 25, 2003 9:54 pm
Lokalizacja: Starogard Gd.

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: jackqida » śr paź 10, 2012 12:43 pm

meczko pisze: b) drugi wariant to byłaby Goa (nie tylko plażowanie, lubimy pozostałości po portugalskich klimatach),
cześć Marku,
są różne opinie nt. "Goa", byłem co prawda już jakiś czas temu,ale gorąco polecam.
Najlepiej ( IMO ) wypożyczyć skuterek, w ten sposób zjezdziliśmy całą płn. część
stanu, polecam przejazd wzdłuż wybrzeża z Anjuny aż do Maharasztry ( Aaravali beach )

Pozdr, Jacek

zosia
Posty: 146
Rejestracja: sob sty 24, 2009 9:43 am
Lokalizacja: Katowice

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: zosia » śr paź 10, 2012 1:36 pm

meczko napisał:
b) drugi wariant to byłaby Goa (nie tylko plażowanie, lubimy pozostałości po portugalskich klimatach)


Jeżeli pozostałości po portugalskich klimatach, to polecam Panaji. Stąd jednodniowy wypad miejskim autobusem do Old Goa. Z Panaji są też organizowane jednodniowe wycieczki autokarowe na zwiedzanie plaż północnej oraz południowej części Goa. Ponieważ na południu byłam w Palolem (bardzo sobie chwalę), na takiej właśnie wycieczce (za 200 rupii) pooglądałam plaże na północy.
Z Panaji wygodne autobusy nocne jeżdżą do Aurangabadu. Wszystko załatwiałam w biurze podróży blisko dworca autobusowego.

meczko
Posty: 3574
Rejestracja: pn wrz 01, 2003 10:20 am
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: meczko » śr paź 10, 2012 2:12 pm

Dzięki! Właśnie o takie luźne podpowiedzi chodziło :) Np. Bijapur i Badami to były dla mnie nieznane miejsca, a teraz zerknąłem na ich opisy i fajnie wyglądają. Układają się w logiczną trasę z Goa, Hampi i może Udupi niżej na wybrzeżu, ale już chyba nie bardzo z Aurangabadem. Czas to będzie ból, 19 dni to bardzo mało, a nie chcemy pędzić...

Czy ktoś może był zarówno w Gudżaracie, jak i Maharasztrze i północnej Karnatace i może je jakoś (oczywiście subiektywnie) porównać?

A co do portugalskich klimatów, to może ktoś mógłby się podzielić wrażeniami z Daman albo Diu, albo nawet enklawy Dadra & Nagar Haveli koło Damanu?

rcd1981
Posty: 176
Rejestracja: śr gru 02, 2009 6:11 pm

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: rcd1981 » śr paź 10, 2012 9:01 pm

Karjobrazowo Karnataka jest dla mnie jednym z najpiekniejszych miejsc na ziemi. Jesli jednak widziales juz Hampi to jechalbym do Gujaratu. Sam nie bylem, ale wszyscy mowia ze Palitana jest nieziemska 8) .

Badami jest zblizone krajobrazem i klimatem do Hampi, Bijapur to dobre miejsce na 1-2 dni, szczegolnie ciekawe dla ludzi interesujacych sie architektura - mauzoleum Gol Gumbaz ma chyba najwieksza kopule na swiecie i naprawwde robi wraznie swoimi wymiarami.

marg
Posty: 86
Rejestracja: sob maja 09, 2009 9:11 pm
Kontakt:

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: marg » pt gru 21, 2012 11:09 pm

Podłączę się do tego wątku, bo zamiary mamy podobne. Bilet już kupione. Wylot 10 lutego. W Indiach byłam tylko na północy, więc w rejonie Bombaju wszystko dla mnie będzie nowością.
Po pierwszych przymiarkach tworzę listę miejsc, które odwiedzimy. Każda uwaga fachowców będzie cenna.
Bombaj (2 dni), Nasik, Ajanta, Elora, Aurangabad (przejazdem), Goa, Hampi, (jak damy radę to Bijapur/Badami)
Ale chcielibyśmy też coś przyrodniczego: np Lonar/ Melghat/ PN im Sanjaya Gandhiego - warto?

Z czego ewentualnie można zrezygnować, gdyby czasu nie starczyło? A może polecacie jakieś inne miejsca, niekoniecznie z dużą ilością turystów?
Mamy 16 dni do dyspozycji.

Krzys
Posty: 250
Rejestracja: pn lip 19, 2010 1:21 pm

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: Krzys » sob gru 22, 2012 10:14 am

Ajanta i Ellora koniecznie, Nasik sobie odpuść. Nic specjalnego. Szkoda czasu. Na Ajantę i Ellorę potrzebujesz dwa dni. Do pierwszej najlepiej wynająć auto, bo to kawał drogi z Aurangabadu. Do Ellory za kilkadziesiąt rupii dojedziesz autobusem. Jedź do Gujaratu! Palitata koniecznie. To miejsce śni mi się po nocach! Genialne. Lwy w Sasan Gir też trzeba zobaczyć. Piwo na Diu uroczym mieście z portugalskimi korzeniami smakuje lepiej niż na Goa i nie tylko dlatego, że jest tańsze. Spotkasz tam turystów, ale Indusów. Mało białych, a na Goa Ruscy, Ruscy i jeszcze raz Ruscy niestety. Goa bardzo się zmieniło w ostatnich latach niestety na niekorzyść. Diu jest cudowne, choć plaże takie sobie. Są tam jednak fajne jaskinie, piękne kościoły, a klimat miasteczka daje odpocząć

zosia
Posty: 146
Rejestracja: sob sty 24, 2009 9:43 am
Lokalizacja: Katowice

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: zosia » sob gru 22, 2012 1:05 pm

Jeżeli zatrzymasz się w Aurangabadzie, to polecam hotel Sai Residency. Duży, więc zawsze znajdzie się wolny pokój (na początku 2012 r. za dwójkę płaciłam 600 r.),pokoje duże, była ciepła woda, w miarę blisko dworca kolejowego. W Ellorze byłam w ramach jednodniowej autokarowej wycieczki objazdowej z biura podróży, które ma siedzibę blisko dworca kolejowego, cena wycieczki 270 r., wstęp do zwiedzanych po drodze obiektów płatny osobno.
Pozdrawiam
Zosia

marg
Posty: 86
Rejestracja: sob maja 09, 2009 9:11 pm
Kontakt:

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: marg » sob gru 22, 2012 1:17 pm

Faktycznie jest szansa, żeby zobaczyć te lwy?

Krzys
Posty: 250
Rejestracja: pn lip 19, 2010 1:21 pm

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: Krzys » sob gru 22, 2012 5:36 pm

My widzieliśmy! Siedział 50 metrów od nas na drodze. Mieliśmy szczęście. One podczas pory suchej doskonale wkomponowują się w otoczenie, gdy wszedł w krzaki prawie go nie było widać, jednak mamy fotę jak trzęsie grzywą i ziewa leniwie na drodze:)
Podczas naszego pobytu tylko nam udało się zobaczyć lwa, inne grupy nie miały farta. Jeździ się różnymi trasami. Wizyta trwa kilka godzin.
Lwów jest w rezerwacie coraz więcej, więc szansa na ich zobaczenie na pewno rośnie. Koniecznie przyjedź o świcie. Park otwierają chyba o 6 albo 7 rano. Dokładnie nie pamiętam. Na miejscu organizujesz jeppa, tylko tak można zwiedzać park. My jechaliśmy do Sasan Gir z Diu, wynajęliśmy auto. Ceny nie podaję, bo to było cztery lata temu, więc na pewno dziś jest drożej.
Do sasan Gir jeździ pociąg z Uny, ale rzadko.
Spotkanie z lwem azjatyckim to wyjątkowa przygoda, bo występuje on na wolności tylko w Sasan Gir. Polecam gorąco!

meczko
Posty: 3574
Rejestracja: pn wrz 01, 2003 10:20 am
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: meczko » sob gru 22, 2012 9:38 pm

Dzięki za rady! Decyzja już zapadła - jedziemy do Gudżaratu na 10 dni (w kontekście tego wątek rozwinął się w dobrym kierunku), potem na 6 dni do Mt Abu, Udaipuru i w okolice.

Pytanie do osób, które były w Diu i w Sasan Gir - na ile jest sens mocno kombinować z planem, żeby pojawić się w tych miejscach w tygodniu, a nie w weekendy? Z tego, co czytałem, to w weekendy w Diu plagą są weekendowi turyści z Gudżaratu entuzjastycznie korzystający z tego, że nie ma tam obowiązującej w Gudżaracie prohibicji... Ktoś był tam w weekend i może podzielić się wrażeniami? O Sasan Gir przeczytałem z kolei, że ceny wszystkiego w weekend rosną o 50%. Dotyczy to też wstępu do parku narodowego?

Logiczny plan na Gudżarat jest taki - dojeżdżamy pociągiem z Bombaju do Junagadh, tam dwie noce i wycieczka na Girnar Hill nad miastem, stamtąd do Sasan Gir (znowu dwie noce - oprócz lwów chcemy jeszcze zobaczyć krokodyle w pobliskim jeziorze, gdzie podobno jest dużo), a następnie do Diu (2 noce). Z Diu do Palitany (znów dwie noce, żeby bez pośpiechu połazić po świątyniach na wzgórzu) i na jedną noc do Ahmedabadu, skąd pociągiem do Abu Road pod Mount Abu.
Tylko problem z tym planem jest taki, że Diu nam wypada akurat w weekend i nie chce być inaczej. Kombinując mocno nad alternatywą da się odwrócić kolejność i pojechać z Junagadh po jednej nocy prosto dalej do Diu, potem do Sasan Gir i na weekend wrócić do Junagadh (i wtedy wyjść na Girnar Hill). Z Junagadh można się potem przedostać do Palitany przez Rajkot, co odległościowo wygląda znacznie gorzej niż z Diu, ale czasowo wychodzi podobnie, bo ponoć drogi z tej strony są lepsze...

Na podstawie Waszych doświadczeń z Gudżaratu - co byłoby lepsze? Niespecjalnie lubię tak "po aptekarsku" planować wyjazd, ale tym razem niestety czas jest nieubłagany. Pierwotnie chciałem jeszcze zmieścić Dwarkę i/lub Jamnagar, ale to już byłaby chyba bezsensowna gonitwa...

jk1700
Posty: 535
Rejestracja: wt gru 12, 2006 9:41 pm
Kontakt:

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: jk1700 » sob gru 22, 2012 10:12 pm

meczko pisze:Dzięki za rady! Decyzja już zapadła - jedziemy do Gudżaratu na 10 dni (w kontekście tego wątek rozwinął się w dobrym kierunku), potem na 6 dni do Mt Abu, Udaipuru i w okolice.
Z ciekawości - kiedy dokładnie jedziecie? Ja 13.II też do Bombaju i też podobny plan (Rajasthan i Gujarat), ale na trochę dłużej. Dołączam się do ciepłych słów o Palitanie, Dwarka mi się w sumie też podobała, ale gdybym musiał wybierać do by odpadła na korzyść Palitany. Myślę, że jeszcze okolice Bhuja mogłyby być ciekawe (sam Bhuj szału nie robił) ale to jeszcze odleglejszy kawałek niż Dwarka, więc też przy ograniczeniach czasowych odpada.
W Mt Abu coś jest poza samą górą gdzie się złażą tłumy zakochanych Hindusów? :) Jakoś zawsze omijałem to miejsce...

meczko
Posty: 3574
Rejestracja: pn wrz 01, 2003 10:20 am
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: 19 dni, start i finisz w Bombaju

Post autor: meczko » ndz gru 23, 2012 12:21 pm

Jacku, napisałem Ci na priv z datami naszego wyjazdu.

Czy ktoś z Was był może na Girnar Hill obok Junagadh i może porównać to miejsce z Palitaną? Z opisów i obejrzenia Google Earth wydaje się podobne, a może nawet bardziej spektakularne (na pewno góra jest wyższa i bardziej dominuje nad okolicą).

Co do Mt Abu - jest tam ponoć fajny kompleks świątyń dżainistycznych Delwara, trochę klimatu "hill station", który lubimy, więc na 1-2 dni to może być przyjemne miejsce. Poza tym z Ahmedabadu to logiczne miejsce do dostawania się pociągiem do Radżastanu - są dobre i szybkie połączenia do Abu Road, a do samego Udaipuru są tylko znacznie wolniejsze autobusy. Może jakoś zniesiemy te tłumy zakochanych, powinni być mniej uciążliwi od tłumu pijanych w Diu ;) Najwyżej po pierwszym noclegu pojedziemy dalej.

ODPOWIEDZ